Sikorski, Kudrycka i kibole. Zwykli chuligani

Piórem analityka…

Media trąbią o zadymie w Bydgoszczy. Premier wypowiedział wojnę kobilom. Wojewodowie mazowiecki i wielkopolski zamykają stadiony. Ale znika gdzieś podstawowy problem: zachowanie tych kibiców stanowi naruszenie prawa i powinni oni być za to sądzeni i ukarani.

Polska jest krajem bezprawia, ale wzorce płyną z góry. Wyrywanie ogrodzenia, rzucanie krzesłami, bójki z policją, to wszystko ma źródło w politycznym klimacie naszego kraju. Patrzymy i widzimy powszechne przypadki łamania prawa lub przynajmniej lekceważenia prawa w zachowaniach i wypowiedziach najwyższych polskich urzędników.

Trzy dni temu, komentując śmierć Osamy ben Ladena, Radosław Sikorski rozsądził: "Mieliśmy do czynienia ze zbirem, winnym śmierci tysięcy osób" oraz "Sprawiedliwości stało się zadość". Jednocześnie oświadczył, że w tym przypadku resocjalizacja byłaby nieskuteczna, więc nie byłoby sensu ben Ladena sądzić. Oznacza to ni mniej ni więcej: "Wprowadźmy karę śmierci, a o jej wydaniu będą decydować politycy". A gdzie Monteskiusz?

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Barbara Kudrycka, oznajmiła kilka tygodni temu, że do czasu zakończenia problemów budżetowych zamierza wstrzymać się z wydaniem rozporządzenia umożliwiającego uczelniom niepaństwowym uzyskiwanie dotacji na prowadzenie studiów stacjonarnych (dziennych). Konstytucyjny minister składa tym samym deklarację nieposłuszeństwa wobec władzy ustawodawczej, która nałożyła na nią taki obowiązek. Rzekomym uzasadnieniem tej deklaracji jest interes społeczny - braki budżetowe.

Ciekawy jest w tym przypadku aspekt poczucia bezkarności ministra naruszającego jawnie i świadomie porządek prawny. No bo co niby ktoś Pani Minister zrobi? Nic, interes społeczny.

Od 2007 roku Barbara Kudrycka konsekwentnie odmawia przyznawania pewnej grupie polskich uczelni (a jest ich przeszło 300) środków na badania, pomimo, że są one do nich uprawnione ustawą. W środowisku tych uczelni pusty śmiech wywołują deklaracje priorytetów polskiego rządu w postaci rozwoju, innowacji i gospodarki opartej na wiedzy. Nie oszukujmy się dłużej: Polska marnotrawi czas i środki dostępne na badania i rozwój pochodzące z budżetu UE. Ostatnia publikacja Banku Światowego dowodzi, że to właśnie zaniedbania w zakresie edukacji i badań będą przyczyną polskiej recesji w 2012 roku. Ciekawe, czy uzasadnieniem tych zaniechań także będzie interes społeczny. Czy ktoś za to odpowie?

I ciekawe, czy sprawy stadionowych chuliganów także zakończą się umorzeniem. W końcu swoim zachowaniem zwracają uwagę na braki w zabezpieczeniach stadionów przed Euro 2012. A to przecież także interes społeczny.

dr hab. Adam Grzegorczyk

Archiwum wpisów

Grudzień, 2017
NPnWŚ CPS
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31
(rok)
(miesiąc)