Miód, mleko i bączki

Piórem analityka…

Zbliżamy się do objęcia przez Polskę prezydencji w Unii Europejskiej. Trwają przygotowania, kilka tygodni temu okazano nam logo tej prezydencji, które składa się z sześciu skierowanych ku górze odręcznie wymalowanych, różnokolorowych strzałek. I co odpowiedzieć na pytanie, czy to dobre logo? Logo, jak logo. Jest symboliczne, bo strzałki do góry oznaczają wzrost. Dlaczego różnokolorowe? Bo różne kraje należą do UE (tak sam to sobie uzasadniam, trochę nawiązując do kolorów Benettona). Dlaczego sześć tych strzałek? Nie wiem za bardzo, ale może dlatego, że sześć miesięcy trwa prezydencja? Jest współpraca, bo strzałki stykają się ze sobą. I jest polska flaga taka, jak w logo Solidarności, jest więc odwołanie historyczne do styropianu, najlepsze, jakie aktualnie mamy. Jest też legenda, bo autorem logo jest Jerzy Janiszewski, autor logotypu Solidarność. Ale czy to logo polskiej prezydencji jakoś porywa, to na pewno nie. Na pewno mogłoby być lepsze.

Refleksyjnie rodzi się pytanie jaka będzie ta prezydencja. W Internecie wyświetla się pytanie: "Dlaczego Prezydencja to szansa i wyzwanie dla Polski?" i odpowiedź odpowiedniego ministra. I ani jednego ważnego, adekwatnego do sytuacji stwierdzenia. A w najbliższym półroczu najważniejsze będzie dla Unii, czy Grecja z niej wypadnie, jak rosnąć będzie dług Irlandii, Portugalii, Włoch, czy Hiszpanii, czy niepokoje w krajach południa Europy (a wcześniej północnej Afryki) przekształcą się w jakiś nowy, być może ponadnarodowy ruch obywatelski, a dla Polski czy polski złoty nadal będzie słabnąć, czy inflacja będzie rosła, kto wygra wybory. I polska prezydencja w tych warunkach jawi się jako piekielnie trudna.

Polska administracja rządowa, obejmująca przewodnictwo w UE, będzie zmuszona do rozwiązywania problemów, z którymi wewnątrz kraju radzi sobie wyłącznie metodami propagandowymi. Jak Donald Tusk zamierza wpływać na konflikt społeczny w Grecji? Wyselekcjonuje satelitarnie największego ulicznego krzykacza i zaprosi go do pracy w rządzie? Papandreu się to już nie powiodło, więc dlaczego ma się udać Tuskowi? Powoła komisję śledczą, żeby przykryć skalę i problematykę protestów? Tak można rządzić w niewielkim kraju, jakim jest Polska, przy bardzo ograniczonym zainteresowaniu obywateli sprawami społecznymi. W Europie fala niezadowolenia przelewa się przez tamy, a na wałach przeciwpowodziowych Tusk sprawdza się nie nadmiernie.

Jako gadgety polskiej prezydencji zaproponowano drewniane bączki, mleko, miód i krawaty. I nawet jeśli odejść od problemów, jakie muszą zostać rozwiązane w Unii, to i te gadgety dla Polski dość kompromitujące. Utrwalają stereotyp polski jako zacofanego kraju rolniczego, oferujące produkty nisko przetworzone, wprawdzie naturalne, dobrej jakości, ale proste. Jesteśmy eksporterem mebli, no niech będzie bączek, krawaty, bo mamy dużą produkcję odzieżową, ale Polacy przecież opatentowali niebieski laser, dlaczego nie nawiązać do tego rodzaju osiągnięć? Prezydencja jest szansą dla Polski tylko z jednego powodu: abyśmy pozbyli się niekorzystnych stereotypów i budowali nowoczesny wizerunek zgodny z naszą tożsamością: przedsiębiorczego, zdolnego narodu, gotowego do wysiłku i poświęceń, ale mającego swoje aspiracje i nadzieje. Ale z tej tożsamości w tej prezydencji nie będzie nic.

dr hab. Adam Grzegorczyk

Archiwum wpisów

Grudzień, 2017
NPnWŚ CPS
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31
(rok)
(miesiąc)